﻿<title_newspaper=”Chłopska Droga”>
<title_article=”O zimowym przechowywaniu i stosowaniu obornika”>
<author_1=””>
<author_2=””>
<language=”pl”>
<style=”press”>
<year="1952">
<month="12">
<date=”1952-12-14”>
<period=”w”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
Najbardziej wartościowym nawozem jest obornik. Zawiera on wszystkie potrzebne dla roślin składniki pokarmowe. Jakość obornika zależy nie tylko od tego, od jakich zwierząt go otrzymano, lecz również od paszy, którą te zwierzęta karmiono, od ilości i jakości ściółki oraz od sposobu przechowywania.
Ile tracimy przez złe przechowywanie obornika
Źle przechowywany obornik ma małą wartość nawozową. Obornik powinien być zawsze zabezpieczony przed wypłukaniem oraz utrzymywany w stanie nieco wilgotnym i ubitym.
Obornik można trzymać pod bydłem lub w gnojowni. Ponieważ jednak w większości gospodarstw rolnych przechowuje się obornik w gnojowni, przypominamy rolnikom, że obornik źle przechowywany w zimie traci wiele cennego azotu i potasu. Azot ulatnia się szybko, a potas jest wypłukiwany przez deszcze.
Straty wskutek tego są bardzo znaczne. Roczna strata azotu z obornika od jednej sztuki bydła równa się około 100 kg saletry wapniowej 15,5 procentowej, w potasie zaś – prawie 50 kg soli potasowej 40-procentowej. Warto zapamiętać, że 1 kg czystego azotu podnosi plon ziarna prawie o 12 kilogramów, 1 zaś kg potasu — o 6 kg.
Przypominamy też, że w ciągu roku od jednej krowy otrzymujemy około 9 ton nawozu, od konia 5-6 ton, od świni — 1,3 tony, od owcy — prawie pół tony. Dlatego zarówno w lecie jak i w zimie trzeba obornik dobrze przechowywać.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
